Spotkanie z Mariuszem Chrapko – polskim guru Scruma

W czwartek 23 maja na wydziałe Zarządzania i Ekonomii PG odbyło się spotkanie autorskie z Mariuszem Chrapko (autorem książki „Scrum. O zwinnym zarządzaniu projektami„).

Po lekturze książki miałem kilka nierozwianych wątpliwości, choćby – czy za wszelką cenę należy trzymać się scruma, czy też ważniejsza jest organizacja w firmie (np. w duży koncernie). Ciekawą odpowiedzią jaką otrzymałem na to pytanie była analogia do piłki nożnej: istnieją odgórnie określone zasady gry w piłkę – 10 zawodników w polu, jeden bramkarz. Wiadomo, czego nie wolno robić, wiadomo co punktujemy (bramki). Jednak cała gra, ustalona taktyka, sposób jej wykonania czy też konkretne akcje wynikają z kreatywności drużyny.

Miałem nadzieję na odpowiedź trochę łatwiejszą do zastosowania w praktyce – co, jeśli przyjdzie mi grać przeciwko Barcelonie?! (lub aktualnie gorzej – Bayernowi :P). Muszę jednak przyznać, że spodziewałem się podobnej odpowiedzi. W końcu wszystko zawsze „zależy”.

Choć wydana nakładem Helionu pozycja napisana była językiem (jak to określił Autor) „pop kulturowym” prezentacja w trakcie wystąpienia miała bardziej charakter naukowy. Przyznam, że zaskoczyło mnie to bardzo pozytywnie. Choć temat był dość dobrze mi znany, treść nie była żadnym wielkim zaskoczeniem, to całość uważam za bardzo ciekawą i wartą wysłuchania (tu szczególnie podpowiedź dla mieszkańców okolic Krakowa, gdzie ma się odbyć kolejne spotkanie). O czym w skrócie można posłuchać? Prezentacja była o tym, dlaczego nie można dzisiaj wykorzystać XIX-wiecznych metod zarządzania.

Dlaczego? „Nie da się wynająć rąk do pracy, bo z rękoma przychodzi pracownik” 😉

Książka: „Scrum. O zwinnym zarządzaniu projektami”

Scrum. O zwinnym zarządzaniu projektamiScrum. O zwinnym zarządzaniu projektami

Scrum jest najpopularniejszą zwinną metodyką zarządzania projektem, a także jedną z najdynamiczniej wdrażanych w różnych firmach.

Mariusz Chrapko przedstawia się w książce jako doświadczony scrumowiec, który chętnie podzieli się z czytelnikiem częścią swojej wiedzy. Sądzę, że z książki „Scrum. O zwinnym …” można się naprawdę wiele nauczyć. Autor używa przyjemnego i zrozumiałego języka, okraszając swoją opowieść licznymi anegdotami (nie tylko „z życia IT”).

Ze słowem „scrum” zawsze kojarzyły mi się dwa inne „serum” i „sacrum”. W opisywanej pozycji Scrum jest uznawany za „serum”. Warto jednak nadmienić, że w kilku miejscach autor przyznaje, że w konkretnych sytuacjach, konkretni ludzie lub całe organizacje niezbyt potrafili pracować zgodnie ze scrumem. Mówiąc szczerze zdziwiłbym się, gdyby w takiej książce nie uznawano opisywanej metodyki jako „serum”. Oceniam jednak, że autor całkiem zgrabnie wplótł pewne ostrzeżenia przed ryzykiem związanym z nowym podejściem. W przypadku drugiego słowa też początkowo odnosiłem wrażenie, że wszystko jest naciągane pod scruma, co jest prawdą tylko częściowo.  W dalszej części lektury przekonałem się, iż to jednak scrum ma służyć ludziom, a nie ludzie scrumowi (choćby duża elastyczność związana z codziennymi spotkaniami zespołów zdalnych). Czytaj dalej Książka: „Scrum. O zwinnym zarządzaniu projektami”